Lato przyznaje, że sytuacja jest niezręczna

Sytuacja w PZPN-ie, coraz bardziej przypomina popkulturowe przepychanki gwiazd i bardziej nadawałaby się do plotkarskich serwisów, niż sportowej prasy... Sami piłkarze mają dosyć całej tej farsy, obawiają się, że spory i niedomówienia pomiędzy prezesem PZPN-u Grzegorzem Lato, a selekcjonerem Leo Beenhakkerem, wpłynie niekorzystnie na atmosferę wewnątrz drużyny Polskiej Reprezentacji. Tymczasem spór zamiast przycichać, to nabiera rozpędu, gdyż Grzegorz Lato publicznie wyjawia, że informację na temat ewentualnej współpracy Beenhakkera z Feyenoord Rotterdam, musiał ujawnić nikt inny, jak Antoni Piechniczek. Grzegorz lato zapewnia, że on sam milczał jak grób, a Piechniczek był w posiadaniu tej wiedzy... Prezes PZPN-u przyznaje, że cała ta sprawa źle wyszła, gdyż najpierw powinna się była odbyć jego osobista rozmowa z selekcjonerem Leo Beenhakkerem. Miejmy nadzieję, że ta kompromitująca sprawa dla polskiej piłki nożnej szybko się wyjaśni i wszyscy będą mogli wreszcie zająć się tym, czym powinni.

© 2009