Artykuły
Brazylia towarzysko pokonała Włochy
W piłce nożnej nigdy nie wiadomo jak potoczy się gra, bo obie drużyny mają zawsze równe szanse. Jak mawiał Kazimierz Górski - "piłka jest okrągła, a bramki są dwie". Tak też było i tym razem, na spotkaniu Reprezentacji Brazylii i Włoch, na Emirates Stadium w Londynie, podczas którego mistrzowie świata utracili trwajacą od ponad 30 spotkań, dobrą passę. Wydawało się, że ten mecz wygrają Włosi, a jednak to Brazylijczykom przypadło w udziale sportowe zwycięstwo. Pierwsza bramka padła już w czwartej minucie meczu, po 9 minutach padła kolejna bramka tego spotkania, i tym razem to Brazylijczycy zdobywali gole, Buffon nie miał szans w starciu z Elano. Zdawalo się, że Włosi utarcili wiarę w zwycięstwo, popełniali liczne błędy, z utratą piłki włącznie, którą bardzo dobrze wykorzystali przeciwnicy zdobywając kolejną bramkę. Carlos Dunga mógł być na prawdę dumny ze swoich podopiecznych, którzy nie zwalniali tempa gry. Włosi próbowali poskromić Brazylijczyków, jeszcze w pierwszej połowie meczu Grosso przymierzył się do strzału, jednak piłka znacznie minęła się z poprzeczką bramki, na której stał Julio Cesara. Jak Włosi poradzą sobie z tą porażką, czy zdołają przywrócić swoim kibicom wiarę w dobrą passę mistrzów świata?